wtorek, 3 grudnia 2013

Muzeum Zabawek i Bajek w Toruniu.

Tak się złożyło, że w połowie listopada spędziłam dwa dni w Toruniu. Szczęśliwym trafem kilka dni przed wyjazdem przeczytałam na jednym z blogów, że właśnie w tym mieście od niedawna działa Muzeum Zabawek i Bajek, mieszczące się przy ulicy Bydgoskiej 40. Pierwszego dnia pobytu w Toruniu miałam akurat wolne popołudnie i postanowiłam je spędzić we wspomnianym muzeum. Trafić do niego nietrudno - położone jest w wygodnej lokalizacji, niedaleko toruńskiego Rynku. Ja dotarłam tam przed godziną szesnastą, więc powoli robiło się już ciemno. Drzwi pięknej ogromnej starej willi otworzyła mi przemiła starsza Pani (jak się później okazało - mama właścicielki muzeum), z którą spędziłam na rozmowie niezwykle cenne dziewięćdziesiąt minut, albowiem akurat w tym czasie poza mną nie było w muzeum nikogo zwiedzającego. Pani tak ciekawie opowiadała o wszystkich eksponatach, że chciało się tam siedzieć cały wieczór! Niektóre okazy były naprawdę fascynujące. Ja oczywiście wypatrywałam gablotki z lalkami celuloidowymi ze słynnej fabryki Adama Szrajera. Było kilka pięknych "kaliszanek". Nie będę już więcej opowiadać, bo to trzeba przeżyć osobiście! Zresztą zobaczcie sami:

Muzeum Zabawek i Bajek - sala główna.
Ta z lewej to podobno Kestner, a ta z prawej - Schildkröt.


 





Za wzór do stworzenia tej lali posłużyła uroda słynnej księżniczki Sissi.

Polska Szirlejka.
Dobre, bo polskie! Szrajerki.
Inne polskie lalki celuloidowe.
Zagraniczna piękność.
Znacie tę pannę? ;)
Pierwsza lalka Barbie.


15 komentarzy:

  1. O Boże, tam jest najprawdziwszy SANTON!!! Teraz dopiero zauważyłam. Koniecznie muszę pojechać i sama wszystko zobaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeszcze znalazłam reportaż http://www.youtube.com/watch?v=IoBGAJAlqmU :)

      Usuń
    2. Tak, "święta lalka" to jeden z ciekawszych okazów. Na tym samym zdjęciu - poniżej, w gablotce - można dojrzeć stare lale woskowe. Polecam wycieczkę do tego magicznego miejsca. Troszkę można zobaczyć w tym reportażu, ale warto wybrać się osobiście, bo muzeum naprawdę robi wrażenie.

      Usuń
  2. Ojej, ale wspaniałe miejsce! No i jeszcze jaka oprawa: stara willa, starsza pani - prawie bajka :-)

    Współczesna Barbie stojąca za reprintem pierwszej, woła o pomstę do nieba. No, jak można takie wybawione czupiradło eksponować?!

    A z czego są te kury?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ta współczesna Barbie to chyba tak dla kontrastu, żeby ta stara w porównaniu wypadła lepiej :) Fakt, fryzurę ma trochę "burzową", ale pewnie tak ma być, a my po prostu nie nadążamy za najświeższymi trendami stylizacji włosów :)

      Jeśli chodzi o te kogutki, które stoją w gablotce z polskimi lalkami, to one także są z celuloidu.

      Usuń
  3. Genialne kuraki! :-) Z wczesnego dzieciństwa pamiętam zbliżone estetyką, ale już oczywiście plastikowe. Bez tego połysku i gorzej pomalowane. A i tak wzbudzały namiętność :-) Może dlatego, że bardzo kocham kury :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na innym zdjęciu (którego tu nie wrzucałam) widać wyraźnie, że w zbiorach muzeum znajdują się dwa koguty i jedna kura. Warto je zobaczyć na żywo! ...a plastikowe koguciki można było spotkać, z tego, co pamiętam, w latach osiemdziesiątych na przykościelnych straganach odpustowych. To były czasy!

      Usuń
  4. Muszę się koniecznie wybrać, ale to już chyba na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na ostatnim zdjęciu stoi na stole odwrócony pleckami klaunika wańka wstańa mam go w swoim muzeum w dziale plastikowe zabawki PRL :) Zapraszam do mnie :)

    http://myvimu.com/collection/47789560 Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za link do wirtualnego muzeum. Ciekawe zbiory!

      Usuń
  6. Fajowe muzeum. Może kiedyś uda mi się tam trafić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Znajdziesz tam naprawdę ciekawe okazy :)

      Usuń
  7. Takich muzeów jest w Polsce kilka. Jedno jest między innymi w Karpaczu karpacz.net/atrakcje-w-miescie-17/muzeum-zabawek-36/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czytałam o nim. Muszę się kiedyś wybrać w to ciekawe miejsce!

      Usuń