niedziela, 8 marca 2015

Dzień Kobiet.

Dzień dobry! Jaką mamy dziś piękną słoneczną niedzielę! :D

Tak się składa, że większość lalkowej społeczności jest zdominowana przez kobiety. Zarówno lalki, jak i wielu lalkomaniaków - osób kolekcjonujących, blogujących, opiekujących się lalami wszelkiego rodzaju - to w przeważającej części krąg dziewczyński. :) :) :)

Wypada zatem złożyć sobie nawzajem (i zwolennikom, i przeciwnikom tego święta (!)) życzenia z okazji Dnia Kobiet. Przecież każda okazja jest dobra do wysłania paru ciepłych słów i promiennego uśmiechu. Lalovo życzy Szanownym Lalkowiczkom wielu lalkowych wrażeń, a wszystkim Szanownym Lalom - wspaniałych opiekunek/ -ów i niesamowitych lalkowych przygód! :) :) :)

Paskudy z Lalova - i te małe, i te duże - pozdrawiają wiosennie!






czwartek, 5 marca 2015

Inka - wielkooka Chinka.

Jakiś czas temu przybyła do nas Inka. To moja wymarzona blajtka o cudnej buzi, truskawkowych ustach i włosach w kolorze kruczoczarnego atramentu. No właśnie! Atramentu, czyli po angielsku "ink", więc imię "Inka" - choć było przeze mnie wybrane, zanim pojawiło się to atramentowe skojarzenie - bardzo do mojej nowej lali pasuje. Poza tym nowe dziewczę przybyło, podobnie jak moje pozostałe blajty, z Chin. Czyż Inka-Chinka nie brzmi dobrze?! :D

Blajtka i Miętka jak zwykle z niepohamowaną ciekawością brały udział w otwieraniu tajemniczego pudełka. Miętka leciała swego czasu w bardzo podobnym wehikule; wiedziała zatem, "co się święci". :) :) :)


"Blajtko, chyba wiem, co... a raczej kto może być w tym pudełku!"

"A kuku!"

"Kuzynka Inkaaaaaaaa!!!!!!!"

Inka na powitanie dostała od moich blajtek prezent - śliczną sukienkę z kolekcji Lalibajki. Do tego lala włożyła modne trampki w kwiatki. Wszystko pod kolor cudnych fioletowych oczu!


"Dzięki, Dziewczyny! Jak wyglądam?"

"Śliczne tu macie kwiatki."

"Inko, super, że jesteś z nami!"

"Ja też się bardzo cieszę!"

"Pora na odpoczynek po długiej podróży."

Inka.

Dopiero kilka dni po zrobieniu Ince fotek zdałam sobie sprawę, że moja laleczka jest bardzo podobna do pewnej popowej wokalistki, którą bardzo lubię. Ta piosenkarka to Kimbra. Znalazłam nawet w internecie jej zdjęcie, które jest bardzo podobne do zdjęcia, jakie zrobiłam Ince. Zupełnie przypadkowo obie fotografie mają bardzo wiele wspólnego. Zobaczcie:  


Inka dostanie chyba drugie imię - Kimbra. :) :) :)

Czerwień ust, szare oczy, wyraziste rzęsy i ta fryzura! Niemal identyczne! (Źródło zdjęcia - internet)


Inko, witaj w domu!


P.S. Przypominam o moim wiosennym Candy! Może ktoś jeszcze jest chętny??? :D :D :D



poniedziałek, 16 lutego 2015

Wiosenne Candy u Paskudek - zapraszamy!!!

Kochani!

Już od grudnia ubiegłego roku, kiedy to minął rok mojego lalkoblogowania, planowałam, by zorganizować dla Was - moich wiernych oglądaczy - rocznicową zabawę. Rocznicowo nie wyszło, więc będzie wiosennie! Wraz z moimi Paskudkami zapraszam Was serdecznie na Rozdawajkę! Ogłoszenie wyników nastąpi w pierwszy dzień wiosny. A oto nagroda:




Na pewno każdej z Waszych lal przydałaby się taka wygodna i kolorowa kanapa! :)




Sofa jest idealna zarówno dla rozmaitych miniaturowych laleczek, jak i dla wszystkich "barbiowatych" i "pullipopodobnych" panien.




Warunki udziału w zabawie są bardzo proste:

1. W zabawie mogą wziąć udział osoby, które prowadzą blogi.
 
2. Umieszczanie banerków na swoich stronach tudzież obserwowanie mojego bloga NIE JEST obowiązkowe. :) :) :)
 
3. Najważniejsza i, w sumie, jedyna obowiązkowa kwestia - należy umieścić komentarz pod tym postem, który potwierdzi Wasz udział w zabawie.


Czy wszystko jasne??? ;)
...no to - POWODZENIA!


...i zaglądnijcie tu niebawem, bo wkrótce prezentacja nowej mieszkanki Lalova!!! :)



niedziela, 25 stycznia 2015

Gdy nie ma śniegu...

Gdy nie ma śniegu, nie można lepić bałwana.
Gdy nie ma śniegu, nie można jeździć na sankach.
Gdy nie ma śniegu, nie można rzucać się śnieżkami.

...a może chociaż wyszło słońce?

Nie. :( Nie chce się nawet wyściubiać nosa z domu.

W co zatem bawią się Paskudki w ponure zimowe dni?
Oczywiście - w zamkowe przygody księżniczek!

Księżniczką łatwo się stać, po prostu uruchamiając wyobraźnię. A zamek? Można go sobie zbudować z klocków! Budowę paskudkowej fortecy nadzorował tajemniczy elf, o którym już wspominałam kiedyś na blogu. :) :) :)


"Księżniczko Aksamitko, dotarłyśmy do rubinowego zamku!"

"Księżniczko Stokrotko, spójrz, wrota się otwierają!"

"Drogie Kuzynki, witajcie w Rubinowym Grodzie!"

"Ściany zamku są ruchome, powiększymy dziedziniec i urządzimy bal na powitanie gości!"

"Okno komnaty gościnnej wychodzi wprost na zachodzące słońce! Przepięknie!"

"A ku ku :) :) :)"


Życzę wszystkim dobrego tygodnia i dziękuję, że tu zaglądacie!



czwartek, 15 stycznia 2015

Kolekcjonerki-blogerki! To o Was!

Dostałam tak zwany "cynk", że w pewnej gazecie jest lalkowy artykuł! A tam - same znajome twarze! Do tego - znana z pewnością wielu z Was - imponująca kolekcja Uli, która prowadzi przecudny, klimatyczny blog: schodamidoretro.blogspot.com

Pędźcie zatem do kiosków. Szczegóły znajdziecie na tej stronie. :)

!!! UWAGA !!! Mała aktualizacja! Jedna z zacnych bohaterek artykułu udostępnia go tutaj (klik!). Już nie musicie tak pędzić do kiosków. :)

Miłego słonecznego weekendu!





piątek, 9 stycznia 2015

Wygrane Candy u Olli123.

Dziś chciałabym zaprezentować Wam przecudny prezent, który wygrałam w Candy u Olli123. W roli fotomodelki wystąpiła Miętka.


Oto moja cudna nagroda!

A tak była zapakowana. Dostałam też zimową karteczkę z życzeniami!

Sukienka, która oryginalnie była przeznaczona na współczesną Barbie, pasuje doskonale na Blythe - trzeba było tylko przepiąć ramiączka, bo Blajtki mają krótsze tułowie :) :) :)





Takiego koronkowego cuda już dawno nie trzymałam w rękach! Misternie wykonana suknia jest dopracowana w najmniejszym szczególe! A guziczki w kropeczki są wprost rozbrajające! Niby "cukieraśne", ale jednocześnie bardzo eleganckie!


Guziczki-biedroneczki :)


Lalkowicze-barbiowicze, zamawiajcie u Olli ubranka, bo są naprawdę prześliczne, genialnie zaprojektowane i perfekcyjnie wykonane! Gorąco polecam! :)





...i jeszcze raz mój Anioł - Miętka. 




Dobranoc, aniołki na noc :) :) :)
Olu - bardzo dziękuję!



czwartek, 1 stycznia 2015

Japoński Sylwester Blajtki i Miętki.

Chyba każdy lalkowicz-blajtowicz wie, że ojczyzną Neo Blajtek jest Japonia, bo właśnie tam znajduje się firma Takara/CWC, produkująca te lale. Ja na razie nie mogę sobie pozwolić na wycieczkę do Tokio, mogę za to zabrać moje lale w kulinarną podróż do Japonii, by mogły sobie przypomnieć smaki dzieciństwa.

...a więc! ;) 

Proszę Państwa, tak wyglądało sylwestrowe sushi party Blajtki i Miętki! Domowej roboty zawijasy bardzo dziewczynom smakowały; mówiły, że lepszych nie jadły nawet w Japonii (to z pewnością zasługa pewnego tajemniczego elfa, który opanował już do perfekcji sztukę komponowania orientalnych smaków). Dodam jeszcze tylko, że małe Paskudki kompletnie nie były zainteresowane kuchnią Wschodu, wszak małe dzieci od surowego łososia wolą czekoladowe łakocie. :) :) :)







   

Tajemniczy elfie, dziękujemy Ci za wspaniałą i zakręconą noworoczną symfonię smaków! :) :) :)

Podobno 1 stycznia zaczyna się w Japonii trzydniowe świętowanie Shōgatsu - Nowego Roku. Moje dziewczyny, zamiast świętować, śpią. Wszystko przez nocne pogaduszki i wypełnione brzuszki!