niedziela, 1 czerwca 2014

Ostatnia majówka.

Ostatni dzień maja był piękny w moich stronach. Blajtka oznajmiła, że trzeba korzystać z pogody i odrobiny czasu wolnego (zważywszy na fakt, że następnego dnia - w Dzień Dziecka - małe blajty-paskudki z pewnością nie dadzą jej odpocząć :)) i wyciągnęła mnie na rower. Skończyło się na tym, że to ja cały czas pedałowałam, a ona siedziała wygodnie w specjalnie dla niej przeznaczonym plecaczku turystycznym. To kolorowe "blajtkowe nosidełko" dostałam kiedyś od bardzo bliskiej mi osoby, która przywiozła mi je prosto z Wielkiego Muru Chińskiego! Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że plecak doskonale nada się jako wehikuł blajtkowych podróży po Polsce. Blajta szczególnie go sobie upodobała, bo przypomina jej plecaczki, które widziała za młodu, będąc jeszcze w Chinach. I tak to sobie w nim siedziała... damulka(!):




No, dobrze, żeby nie było - młoda pospacerowała też nieco po polach i łąkach, zatem nie tylko mój wypoczynek mogę uznać za aktywny. Nowe traperki świetnie się sprawdziły w dreptaniu i tuptaniu :) :) :)

Szkoda by było nie zrobić dokumentacji fotograficznej z naszej ostatniej w tym roku majówki, więc trochę popstrykałam. Ostre i gorące słońce utrudniało zrobienie dobrych zdjęć mało profesjonalnym sprzętem, ale mam nadzieję, że część z nich i tak Wam się spodoba. Zapraszam do oglądania - jest tego trochę (mam ten sam problem, co większość lalkoblogerek - które fotki wybrać :) :) :)).


Globtroterka na rowerkach.

Opalamy buźkę.

Buszująca w zbożu.

Kąpiel w słońcu i w... pszenicy.

Jak tu pięknie!




Blajtka kocha kwiatki...

...ale po chwili fotografowania...

...musiałyśmy zmienić otoczenie, bo...

...okazało się, że lala jest...

...uczulona na pyłek kwiatowy! Nie mogła przestać kichać! :) :) :)

Przyjedziemy tu znowu, kiedy zboże będzie dojrzałe.



Kolejny przystanek - "złowieszczych" pyłków jakby mniej.

Nie za dobrze Ci, maleńka? :)

Blajtuszka w kituszkach, plecak, rower, pagórek i... panorama bardzo dużego miasta!

Domek na kurzej łapce?

Podróże w chińskim plecaczku to jest to!

Idzie lato!!!

Solarium na świeżym powietrzu.

Jakie śliczne!

A...psik!


Kwiatki w ulubionym kolorze!



Cieplusieńko!


Rumianek? Może nazbieramy na herbatkę?



Ziemia. Dobra, bo polska!


Wracamy?


Na szczęście tą drogą prawie nikt nie jeździ. Ale była fajna wycieczka!


Wszystkim lalom i ich dużym opiekunkom życzę udanego Dnia Dziecka!




sobota, 10 maja 2014

Przesyłka z Hongkongu.

W sobotni poranek przybyła tajemnicza przesyłka. Małe blajtki od razu zagarnęły kopertę, obsiadły ją ze wszystkich stron i niecierpliwym wzrokiem zaczęły wodzić po przyklejonej do niej karteczce z dziwnymi chińskimi znaczkami.


"Ciekawe, co też znajduje się w kopercie... Doll&Acc... to chyba oznacza coś lalkowego!"





Arnika odczytała nagłówek "HONGKONG POST" i już wszystko było jasne. Przesyłka przyleciała z baaaaardzo daleka!




Po skrupulatnych oględzinach wierzchu tajemniczej koperty paskudki postanowiły wreszcie ją otworzyć i zajrzeć do środka. Mocowały się trochę z solidną taśmą klejącą, poprosiły nawet o pomoc w otwieraniu Filipinkę. Lalę bardzo zainteresowały kolorowe znaczki pocztowe.




Dalia zauważyła, że na kopercie jest napisane "From: Mimiwoo".




Po otwarciu koperty oczom laleczek ukazał się taki oto woreczek:


Filipinka przeczytała z karteczki adres strony internetowej: "Siostrzyczki, tu też jest napisane 'Mimiwoo'... coś mi to mówi..."

...a Aksamitka na to: "Ciocia Blajtka mówiła, że to znany sklep z butkami dla lalek!"


Wszystkie dziewczynki krzyknęły zgodnym chórem: "Ciociu Blaaaaajtkooooo! Przyleciały Twoje nowe buciki!!!"


Blajtka przybiegła podekscytowana i zaczęła czym prędzej rozpakowywać i przymierzać kolejno każdą parę obuwia.



"Nareszcie! Moje upragnione buciki na wszystkie pory roku! Ale jestem szczęśliwa!"





 

 Arnika bardzo chciała przymierzyć trampki... :) :) :)



"Ciociu, zobacz!"

"Hmm, są troszkę za duże, ale pasują mi do sukienki."


 Pokażę Wam teraz każdą parę butków osobno. Takie oto modele wybrała sobie Blajtka:



Traperki.

Tramposzki.

Kozaczki.


"Na razie zostanę w tych niebieskich bucikach. Są idealne na długie wiosenne spacery i ładnie współgrają kolorystycznie z moim ubrankiem" - pomyślała Blajtka.






Jak się Wam podobają obuwnicze wybory mojej lali? ;)

Miłego lalkowego weekendu! :*


czwartek, 1 maja 2014

Lalove Candy - wyniki!!!

Witajcie! :)

Za oknem pogoda nie nastraja do wyjścia na spacer - chyba zbiera się na burzę... Zatem dziś już nigdzie nie wychodzę, zostaję w domu i myślę, że to dobry moment, by ogłosić wyniki mojego Candy. Na pewno jesteście ciekawe, jak to wyszło :) :) :)

...no to tak: 

Do udziału w zabawie zgłosiło się kilkanaście osób, co mnie bardzo cieszy. Dzięki temu mogłam poznać lepiej Wasze blogi i jestem pewna, że pozostanę u Was na długo! Co prawda liczba ochotników (a właściwie - ochotniczek) nie przekroczyła trzydziestu osób, ale i tak postanowiłam rozdać więcej niż jedną nagrodę, zatem czytajcie niniejszy post uważnie i do samego końca! 

Przewodniczącą komisji i jednocześnie główną losującą była Blajtka. 







Za maszynę losującą posłużyła blajtkowa czapeczka. :)


Blajtka uparła się, że chce od razu wylosować główną nagrodę. No to jej pozwoliłam. :)



"Mam! Wylosowałam!"

"Ciekawe, co jest napisane na szczęśliwej karteczce..."


Uwaga, uwaga! Zdobywczynią głównej nagrody (o której to nagrodzie przeczytacie za chwilę) jest...


  


Gratulujemy Zbieraczce Dziwaczce! (Fanfary!!!) :) :) :)


Jak zapowiedziałam, przewidziane są nagrody pocieszenia, które zdobyły kolejne dwie blogerki. Tym razem losowałam ja, a Blajtka przedstawi Wam wyniki:






Anaeska zdobywa taką oto laleczkę:






...a Viola z bloga Hafty i pasje Violi - takie oto śliczne koraliki, którymi można ozdobić lalkowe ubranka lub z których można wyczarować lalkową biżuterię!





Nie odchodźcie jeszcze, bo mam dla jednej z Was jeszcze jedną niespodziankę. Poza tym pora ogłosić, która z moich lal została przewidziana jako nagroda główna. Jak pamiętacie, mojemu Candy towarzyszył konkurs - należało zgadnąć imię lali, która jest do wygrania i - tym samym - można było podwoić swoje szanse w losowaniu. Okazało się, że rozwiązać zagadkę udało się tylko jednej z Was. Kida, gratuluję! :) Tak, chodziło o Biankę! Niestety, ani ja, ani Blajtka nie wylosowałyśmy karteczki z Twoim imieniem, ale jako że jedynie Ty odgadłaś prawidłowo i jako że dziś są Twoje urodziny, otrzymujesz ode mnie i Blajtki prezent bonusowy, który nie był przewidziany w zabawie. Oto Twoja nagroda:


Zestaw nowiutkich bucików dla Stefki oraz kilka różowych lalkowych dodatków. :)
 


Dziewczyny, mam nadzieję, że wszystkie nagrody, choć są skromniutkie, przypadną Wam do gustu. Proszę cztery szczęśliwe Osóbki o wysłanie na adres bjork82 [małpa] wp.pl wiadomości z adresami do wysyłki. Postaram się wysłać nagrody po długim weekendzie majowym. W przypadku nieotrzymania adresów do końca maja, losujemy z Blajtką jeszcze raz :) A teraz - wreszcie - krótka prezentacja nagrody głównej:


Bianka.

Moja panna młoda zmienia miejsce zamieszkania...

Najwyraźniej znalazła już swojego wybranka... :)


Drogie lalko- i nielalkoblogerki :), dziękuję za udział w zabawie. Gratuluję zwyciężczyniom i... polecam się na przyszłość! Odwiedzajcie czasem Lalovo. Już niebawem kolejne posty!